sobota, 11 listopada 2017

Mój własny chleb na zakwasie


Wyszedł tak jak na zdjęciu. Trochę płaski 😀 ale nie miałam odpowiedniej foremki.
Ale w smaku - niebo w gębie!

Na początek zakwas. Można go zrobić samemu (u mnie właśnie jest nastawiony) ale można również skorzystać z gotowego, suchego zakwasu. 
Łatwo go kupić w dobrych sklepach ze zdrową żywnością, ja nabyłam przez internet u sprawdzonego dostawcy sypkich produktów.

Sposób wykonania
Do 250 g mąki żytniej i 250 g mąki pszennej dodajemy około 80 g suchego zakwasu żytniego. Dolewamy około szklanki wody i czubatą łyżeczkę soli.
Całość mieszamy i odstawiamy na pół godziny by ciasto rozpoczęło proces fermentacji.

Potem wyrabiamy ciasto (można do środka dodać nasion, ja zawszę robię z dynią) i przełożyć do wyłożonej papieram do pieczenia blaszki. Można też posypać nasionami po wierzchu lekko je wciskając dłonią.
I teraz dwie szkoły. Pierwsza - wstawiamy ciasto na całą noc do lodówki i pieczemy rankiem.
Druga (i ja tak robię) ustawiamy w cieple na 4-6 godzin i pieczemy.

Chlebek wstawiamy do nagrzanego do temperatury 240 stopni piekarnika na 10 minut, a następnie obniżamy temperaturę pieczenia do 200 stopni.
Pieczemy od 70 do 90 minut - trzeba zaglądać.
Chleb po upieczeniu powinien spokojnie wystygnąć.
Oznaką tego że nasz wypiek się udał będzie fakt, że jak popukamy w chlebek od spodu usłyszymy taki pusty odgłos.
Smacznego!

niedziela, 18 grudnia 2016

Jak samemu zrobić domowy chleb?

Jeśli jesteście zdani tylko na "przemysłowe" chleby sprzedawane w sklepach proponuję wypróbować przepis na chleb domowy.



Składniki
1 kg mąki, 25 dag otrąb pszennych, 3 łyżki siemienia lnianego, 1,5 łyżki soli, litr mleka 3,2%, 10 dag drożdży, smalec, cukier.

Wykonanie
W wysokim naczyniu rozetrzeć drożdże z cukrem. Wlać podgrzaną szklankę mleka, wsypać szklankę mąki i dobrze wymieszać.
Naczynie z gotowym zaczynem drożdżowym przykrywamy i wstawiamy w ciepłe miejsce (może to być lekko ogrzany piekarnik.
Czekamy, aż ciasto urośnie i kilkukrotnie zwiększy swą objętość.
W tym czasie w innym naczyniu mieszamy pozostałe suche składniki, wlewamy mleko oraz zaczyn.
Całość trzeba dobrze wymieszać, najlepiej mikserem z mieszadłami do ciasta. Naczynie z gotowym ciastem przykrywamy papierem i wstawiamy do ciepłego piekarnika.

Kiedy ciasto ponownie urośnie, przekładamy je do trzech podłużnych foremek wysmarowanych smalcem. Ciasto przyklepujemy natłuszczoną łyżką.
Foremki wstawiamy do piekarnika, aby w temperaturze 150 ciasto urosło do krawędzi foremki. Następnie pieczemy przez 80 min w temperaturze 220 stopni.


niedziela, 11 grudnia 2016

Piernik Lwowski w mim wykonaniu

Niedawno przypomniałam na blogu przepis na piernik lwowski naszej nieodżałowanej babci Uli. TUTAJ

A jak wyszedł u mnie:


Piernik po upieczeniu pięknie pękł pośrodku. A samo pieczenie tego ciasta spowodowało, że wszyscy sąsiedzi przechodząc obok naszego mieszkania korytarzem wciągali piękne zapachy i wpraszali się na słodki poczęstunek. 😀



Jak widać na zdjęciu piernik był polukrowany (przepis zamieściłam TUTAJ) ale bez powideł, bo u mnie nie każdy lubi (można jeść maczając sobie w tym specjale).

Piernik był najsmaczniejszy dopiero po tygodniu!



piątek, 2 grudnia 2016

Fasolka po Bretońsku

Autorem artykułu jest Kazimierz Woźny

Przedstawiony przepis jest wypracowany na podstawie wielokrotnych prób i błędów. Stosowałem wszelkie sposoby i przyprawy, okazuje się jednak, że sposób najprostszy jest najlepszy.
Dziś śmiało mogę powiedzieć, że doszedłem do idealnego zestawienia składników - co oddaje w 100% smak "fasolki" - taki, jaki być powinien. 


fasolka_po_bretosku















Składniki:
1/ Fasola JAŚ średniej wielkości lub mała (duża będzie się długo gotować) - 0,5 kg
2/ Boczek najlepiej surowy (jeśli nie mamy - może być wędzony) - 0,3 kg
3/ Kiełbasa cienka (może być podwawelska) - pół laski w zupełności wystarczy (za dużo też nie może być - zrobi się nam wtedy kiełbasa po polsku a nie fasolka po bretońsku),
4/ Koncentrat pomidorowy 200 g
5/ 1 duża cebula
6/ Sól, pieprz, 2 liście laurowe, kilka ziaren ziela angielskiego, majeranek
7/ 2 czubate łyżki stołowe mąki pszennej

Przygotowanie: 
Jak wiadomo, fasolę warto namoczyć przed gotowaniem (znacznie to skróci czas jej gotowania), dlatego warto ustalić, w jakiej porze dnia będziemy mieli czas na gotowanie, aby odpowiednio wcześnie zalać fasolkę wodą. 
Jeżeli mamy czas rano, to możemy namoczyć fasolę wcześniejszego dnia wieczorem (przez całą noc dobrze się namoczy). 
Jeśli planujemy gotowanie po południu - namoczyć wystarczy rano przed wyjściem do pracy. Gdy fasolka jest namoczona, możemy przystąpić do gotowania. Przed wstawieniem należy fasolkę wypłukać co najmniej dwa razy. Odlewamy wodę, w której fasola się moczyła, zalewamy świeżą wodą i płuczemy - potem czynność powtarzamy jeszcze raz. 
Dlaczego jest to takie ważne? J
eżeli nie wypłuczemy albo zagotujemy w wodzie, w której się moczyła, to fasola będzie miała później gorzki posmak.
OK, wypłukaliśmy więc wstawiamy do gotowania. Warto zastosować większy garnek, aby zmieściły się nam wszystkie składniki i nie było problemu z "wykipieniem" w czasie gotowania lub mieszania. Warto też wlać więcej wody (część na pewno odparuje i trzeba będzie dolać) i wsypać płaską łyżkę stołową soli. 
Fasolę należy gotować na intensywnym ogniu (może nie największym, ale dość intensywnym), wtedy szybciej się ugotuje i nie będzie krucha. W takim stanie gotowania pozostawiamy na pół godziny - sprawdzając od czasu do czasu, czy jest wystarczająca ilość wody.
Pół godziny minęło, możemy zabrać się za przygotowanie pozostałych składników. 
Boczek i kiełbasę kroimy w kostkę (osobiście wolę duże kawałki - wedle uznania) i podsmażamy na patelni, najlepiej na smalcu. Następnie obieramy cebulę, przekrajamy na pół i kroimy na plasterki (równie dobrze możemy pokroić w kostkę - nie ma to znaczenia - jak nam wygodniej). 
Ze smażeniem cebuli jeszcze trochę poczekamy - ten etap wykonamy trochę później. Praktycznie mamy już przygotowane wszystkie składniki, teraz wystarczy je połączyć.
Sprawdzamy fasolę, jeżeli jest już prawie gotowa to dodajemy podsmażony boczek i kiełbasę (fasola dojdzie w czasie dalszego gotowania), następnie wrzucamy liście laurowe i ziele angielskie oraz dodajemy słoiczek koncentratu pomidorowego (teraz możemy podsmażyć cebulę i dodać ją do reszty). 
Na tym etapie dodamy też trzy duże szczypty majeranku i doprawimy do smaku solą i pieprzem. Pieprzu wystarczy 1-2 szczypty - sól według gustu. 
Należy pamiętać, że gorące potrawy sprawiają wrażenie mało słonych, dopiero po ostygnięciu można poczuć, że są za słone. Zalecamy dlatego niezbyt intensywne solenie, jeżeli okaże się później, że fasolka jest nie słona - zawsze będzie można dosolić.
Teraz już pozostaje nam tylko zaprawienie fasolki mąką. W tym celu wlewamy do kubka na dno trochę zimnej wody i wsypujemy 2 łyżki mąki - mieszamy do rozpuszczenia mąki, dolewamy wody, jeśli jest za mało. Konsystencja powinna być płynna - dodajemy ten roztwór do fasolk, stale ją mieszając. Jeżeli fasola jest miękka, to mamy już gotową potrawę - jeżeli nie, gotujemy nadal aż zmięknie.
--- 
http://polskiedania.blogspot.com
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

środa, 30 listopada 2016

Jak samemu zrobić lukier do ciast?

Dzisiaj, kiedy wpadła do mnie koleżanka, zaobserwowała, że na pierniku który upiekłam na imieniny ( przepis TUTAJ ) jest biała polewa.
Słuchaj kochana, czy ty wiesz że dziś mało kto wie jak robi się taki lukier?

Pomyślałam sobie, co mi szkodzi podzielić się moim przepisem na słodką polewę i oto przed Wami przepis na klasyczny lukier do ozdabiania ciast (i ciasteczek).



Składniki:
⏩ 10 czubatych łyżek cukru pudru
⏩ 4 łyżki gorącej wody
⏩ sok z 1/2 cytryny (można też dodać aromat w olejku, kilka kropel)


Wykonanie:
Cukier puder rozcieramy przez sitko i wsypujemy do miski.
Następnie dodajemy wodę i za moment sok (lub olejek).
Drewnianą pałką ucieramy wszystko aż uzyskamy gładką, jednolitą masę.
Na piernik stosujemy prawie od razu po wyjęciu, pozwalamy lekko ostygnąć. Wtedy lukier szybko wysycha i jest bialutki.
W przypadku małych ciasteczek lukier rozsmarowujemy za pomocą pędzelka.

Powodzenia!



czwartek, 24 listopada 2016

Skubaniec



Oddzielić żółtka od białek. 
Z żółtek, margaryny, smalcu, mąki, proszku do pieczenia, 0,5 szkl. cukru i cukru waniliowego wyrobić ciasto. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia.

Większą połowę ciasta wyłożyć na dno blachy. 

Pozostałą część ciasta podzielić na pół, po czym do jednej z nich wgnieść kakao. 
Zarówno z jasnej części jak i z ciemnej zrobić po 2 kulki (4 kulki- 2 białe i 2 czarne) i zamrozić.
Na wyłożone uprzednio w blasze ciasto rozłożyć owoce, następnie starkować 1 kulkę białą i 1 kulkę czarną. 

Pianę z białek ubić na sztywno z 1 szkl. cukru. Wyłożyć na ciasto i na koniec starkować pozostałe 2 kulki ciasta (1 białą i 1 czarną).

Piec 45 min w temp. 180 st. C. Po tym czasie otworzyć piekarnik i piec jeszcze 5 min.

Posypać cukrem pudrem.
SKŁADNIKI:

5 jaj

1 kostka margaryny

2-3 łyżki smalcu

3 szkl. mąki

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1,5 szkl. cukru

2 łyżeczki kakao

1 cukier waniliowy

owoce, np. maliny, jagody, brzoskwinie, truskawki, rabarbar itp.

cukier puder do posypania

Smacznego !
Artykuł z serwisu Airstar.pl Darmowe artykuły do przedruku

Autor: Kasia 


Podziel się z nami swoją wiedzą i doświadczeniem. Dodaj artykuł na Airstar.pl


wtorek, 22 listopada 2016

Buraczki do obiadu

Co prawda, chyba nie ma nikogo, kto by nie wiedział jak zrobić buraczki na gęsto do obiadu, ale może jednak warto poznać mój przepis

Składniki
  • 15 deko ugotowanych buraczków,
  • 10 deko marchwi,
  • 10 deko jabłek (lepsze będą mniej słodkie),
  • jedna cebula,
Do smaku ocet winny, sól i cukier.

Wykonanie
Wszystkie składniki zetrzeć na tarce o dużych oczkach.
Wymieszać, doprawić przyprawami według upodobań.

Smacznego!

Piernik lwowski - mamy Uli

Przepis naszej nieodżałowanej babci Uli.
Jej życiorys, to temat na książkę lub film. Jako mała dziewczynka została zesłana przez Rosjan do Kazachstanu. Spędziła tam pięć lat. Jej wspomnień można było słuchać godzinami, nie na darmo po powrocie do Polski została nauczycielką.
Do swojej (czyli i naszej) domowej kuchni wprowadziła wiele elementów ze Wschodu.
Poniżej przepis na Piernik Lwowski.


Składniki:
70 dag mąki pszennej,
10 dag maki ziemniaczanej,
1 i 1/2 szklanki miodu,
1 i 1/4 szklanki cukru,
15 dag margaryny,
15 dag smalcu,
5 dużych jaj,
1 paczka przyprawy piernikowej,
1 i 1/2 szklanki śmietany,
2 łyżeczki sody,
jeśli ktoś lubi - można dodać bakalie.


Centrum Lwowa

Wykonanie:
Żółtka utrzeć z miodem i cukrem, wlać roztopiony tłuszcz, dodać przyprawę piernikową i ciągle ucierając wlać śmietanę.
Następnie wsypać wcześniej przesiana i ogrzaną mąkę wymieszaną z sodą.
Delikatnie połączyć ciasto ze wcześniej ubitą na sztywno pianę z białek i przełożyć do formy wysmarowanej margaryna i posypaną bułką tartą.
Piec około 60 minut w średnio nagrzanym piekarniku.
Jeszcze ciepłe upieczone ciasto można polukrować polewą białą lub kakaową. Można też jeśli ktoś lubi przekroić go wzdłuż i przełożyć np. marmoladą lub kwaśną masą owocową.

Gdy piernik ostygnie należy owinąć go w folię i pozostawić 2-4 dni aby "dojrzał" i zwilgotniał.

Smacznego



niedziela, 13 listopada 2016

Keks wyśmienity - przepis mamy Uli

Składniki:
25 dag mąki,
25 dag masła,
25 dag cukru pudru,
5 jaj,
2 łyżki koniaku, 10 dag rodzynków,
10 dag orzechów włoskich,
10 dag skórki pomarańczowej smażonej,
czubata łyżka proszku do pieczenia,
tłuszcz do smarowania formy,
bułka tarta do formy.



Wykonanie:
Utrzeć masło, dodać cukier, potem po jednym całe jaja, następnie mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia.
Kolejno dodać alkohol, na końcu pokrojone bakalie obsypane mąką.
Wszystko dokładnie wymieszać i wyłożyć do formy wcześniej posmarowanej tłuszczem i posypanej bułą tartą.
Ciasto wstawić do lekko nagrzanego piekarnika.
Piec 20 minut nie otwierając drzwiczek. Następnie podnieść trochę temperaturę i piec 20 minut w temperaturze wyższej.
Czy ciasto jest upieczone można sprawdzić patyczkiem (np. wykałaczką). Gdy po nakłuciu jest sucho, ciasto jest dobrze upieczone.
Pamiętajmy, ciasto wyjmujemy z blaszki dopiero po wystudzeniu.

Jak ktoś lubi, można keks polukrować lub polać rozpuszczoną czekoladą.



sobota, 12 listopada 2016

Placek królewski Pani Kazi, czyli szarlotka na królewski stół :)

Dziś przepis na placek królewski od mojej sąsiadki, ciasto będące taką ekskluzywną odmianą szarlotki.
Przyznam, że kiedy siedzę na pogaduchach u Kazi, nigdy nie zdołałam się oprzeć by nie zjeść 2-3 kawałki :) 



A oto ten specjał.
Składniki.
Najpierw ciasto: 20 deko mąki, 12 deko masła (ciut więcej niż pół kostki), 3 żółtka, 10 deko cukru pudru, 2 łyżeczki proszku do pieczenia.
A teraz składniki na nadzienie: kilogram jabłek, 50 deko cukru, 1 galaretka owocowa, 1 i 1/2 szklanki wody.
Składniki na masę: Kostka (20 deko) masła, 1/2 szklanki mleka wcześniej przegotowanego, 3/4 szklanki cukru pudru, sok z cytryny.
I polewa już na koniec: 1/2 kostki dobrej margaryny, 3 łyżki cukru i 3 łyżki kakao.

Uf, jak widzicie po składnikach domyślacie się już pewnie ile trzeba się narobić, stąd takie ciasto nie bez kozery nazywa się królewskie.

Wykonanie.
Zagniatamy ciasto, rozwałkujemy ja na blaszce i pieczemy na złoty kolor.
Rozrabiamy cukier z jedną szklanką wodą, zagotowujemy i na tak powstałym syropie smażymy jabłka za kolor złocisty.
Galaretkę rozpuszczamy w 1/2 szklanki wody i po przestudzeniu wlewamy do do jabłek. Po wymieszaniu wylewamy wszystko równomiernie na placek i pozostawić do ostygnięcia.
Kostkę masła ucieramy z cukrem dodając powoli ostudzone mleko. Na sam koniec dodajemy soku z cytryny.
Powstałą masę wykładamy równą warstwą na ostudzone już jabłka.
Na sam koniec przygotowujemy polewę. 
Wszystkie jej składniki roztapiamy i dokładnie wymieszamy, a gdy już przestygnie - wylewamy na masę i rozsmarowujemy. 
Smacznego!


wtorek, 1 listopada 2016

Na św. Marcina dobra gęsina

Autorem artykułu jest Józef Łysikowski

W nadchodzące Święto Niepodległości organizacja Slow Food zachęca do powrotu do naszych starych kulinarnych tradycji i skosztowania gęsiego mięsa. 

Od 11 listopada potrawy z gęsi znajdą się w menu wielu polskich restauracji.images?q=tbn:ANd9GcTrc2tXOMt_Rt5GrSVYAulUR3AU-Pwj3SAcHw5VNXrtXIyc_lwdBAGęsina na św. Marcina” to część wielkiej ogólnopolskiej akcji promującej mięso tego gatunku ptaków. Tegoroczne imprezy będą się odbywać pod patronatem polskiej prezydencji w Unii Europejskiej, co daje szansę na promocję naszego kraju i jego tradycji kulinarnych oraz stwarza szansę na rozwój eksportu gęsiego mięsa.

Dobra kuchnia w rozumieniu Slow Foodu opiera się na trzech kluczowych pojęciach: dobre, czyste, sprawiedliwe. I taka właśnie jest polska gęś owsiana: dobra, czysta i sprawiedliwa. 

Pyszna i aromatyczna gęsina w naszej kulinarnej kulturze znana od wieków, dziś wraca do łask m.in. dzięki akcji „Gęsina na św. Marcina” organizowanej przez województwo kujawsko-pomorskie i organizację Slow Food. Właśnie teraz jest najlepszy sezon na gęsinę, a dań na jej bazie będzie można spróbować na licznych festynach, które zaczną się od 11 listopada.

Mięso z gęsi posiada nie tylko niezrównane walory smakowe dzięki swej soczystości i kruchości, lecz ma również wyjątkowe właściwości zdrowotne. 

Posiada ono bardzo dużo nienasyconych kwasów tłuszczowych, białka, żelaza, a także witamin z grup A, B i E. Tłuszcz gęsi, ze względu na wysoką zawartość tłuszczów nienasyconych, jest uważany za jeden ze zdrowych tłuszczów drobiowych. 
Smalec gęsi jest dobrą alternatywą dla oliwy. Można go nazwać "oliwą północy". 
Gęsina zalecana jest przez dietetyków w przypadku osłabienia organizmu, a także w profilaktyce schorzeń naczyniowo-sercowych.
Gęsie mięso już ma rzeszę wiernych fanów. W czasie trwania pierwszej edycji akcji „Gęsina na św. Marcina” znani szefowie kuchni przygotowali po trzy autorskie przepisy potraw z gęsiny, które w listopadzie 2009 roku były serwowane w ich restauracjach, a teraz zostały wydane w formie książki i ebooka. 

Poniżej znajduje się przepis na staropolską gęś pieczoną, nadziewaną kiszoną kapustą:
- Gęś moczyć przez około godzinę w wodzie, następnie osuszyć ściereczką. Odciąć szyję i skrzydła. Nasolić zewnątrz i w środku, natrzeć pieprzem, solą i majerankiem. Odstawić na godzinę. 
- Cebulę obrać i upiec w piekarniku rozgrzanym do 220°. Ostudzić i zetrzeć na tarce. 
- Czosnek obrać i rozetrzeć z łyżeczką soli.
- 100 g słoniny pokroić w kostkę, pozostałą część w cienkie plasterki.
- Kapustę lekko odcisnąć, pokroić, zalać szklanką wrzątku, garnek należy przykryć. Doprowadzić do wrzenia i gotować na dużym ogniu przez 3 minuty. Dodać cebulę, pokrojoną w kostkę słoninę oraz czosnek, sól i pieprz. Wymieszać i dusić na małym ogniu przez 50 minut, zdjąć z ognia i ostudzić.
- Przygotowanym farszem nadziać gęś, spiąć wykałaczkami, zaszyć, obłożyć plasterkami słoniny, podlać 2 – 3 łyżkami bulionu i wstawić do piekarnika nagrzanego do 220° na dwie godziny. Przed końcem pieczenia podlać pozostałym bulionem.
- Gęś podawać podlaną własnym sosem z kluseczkami półfrancuskimi.

O tradycji spożywania gęsiny w dawnej Polsce mówi stare przysłowie „Na świętego Marcina dobra gęsina”. Dawniej, 11 listopada, w dniu św. Marcina tradycją było spożywanie gęsiny. Dla nas Polaków konieczne jest przywrócenie tego zwyczaju. Tym bardziej, że jest to dzień Święta Niepodległości, które zasługuje na specjalne wyróżnienie w każdym wymiarze, również kulinarnym. 

Dobrym przykładem takiego zwyczaju są Stany Zjednoczone Ameryki, gdzie w Dniu Dziękczynienia spożywa się pieczonego indyka. Organizatorzy zakładają, że ogólnopolska akcja promocyjna „Gęsina na św. Marcina” spowoduje, iż spożywanie gęsiny w dniu Narodowego Święta Niepodległości powróci na dobre do polskiej tradycji. Program akcji promocyjnej obejmie m.in. szkolenia i warsztaty zarówno dla profesjonalistów, jak i dla uczniów szkół gastronomicznych, a także pasjonatów kuchni. Ciekawe przepisy na tradycyjne potrawy z gęsiny można pobrać bezpłatnie na swój komputer i wypróbować we własnej kuchni. Będzie i smacznie i patriotycznie!


---
Zwiedzaj Europę z przewodnikiem w ręku

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl


sobota, 29 października 2016

Krokiety z niezwykle dobrym farszem.

Autorem artykułu jest hagem 
Proste i pyszne danie na każdą porę dnia. Ja na przykład ostatnio podałem Krokiety do kolacji przy świecach, myślę że to był bardzo dobry pomysł. Estetycznie dobrane elementy na talerzu i krokiety zrobiły duże wrażenie. Kolacja była bardzo udana. Wino podałem białe półwytrawne, może być też półsłodkie.

Ciasto na naleśniki
Wbić jajka do głębokiego naczynia, wlać wodę i mleko, dodać szczyptę soli. Delikatnie miksując mikserem stopniowo dosypywać mąkę. Aż uzyskamy ciasto o konsystencji śmietany. Dobrze rozgrzane dno patelni wysmarować słoniną. Naleśnik nabierze innego smaku nie będzie taki oleisty. Ja używam do naleśników patelni teflonowej o średnicy 25cm. Żeby naleśnik nie wyszedł za gruby nabierajcie niepełną chochelkę ciasta.

Teraz przejdźmy do przygotowania farszu.
Składniki:
- 1/2 papryka czerwona
- 350 dag pieczarki
- 3 średnie ogórki kiszone
- 1 cebula
- 250 dag ser żółty gołdy
- kawałek kiełbasy zwyczajnej lub szynki
- 5 łyżek stołowych oleju
- przyprawy Vegeta
- maga
- 2 jajka
- bułka tarta
- margaryna do smażenia

Pieczarki siekamy drobno, cebulę kroimy w drobną kostkę. Te dwa składniki wsypujemy do nie wielkiego garnka i zalewamy to olejem, stawiamy na palnik co chwile mieszając( do pieczarek dodać Vegetę i magi dla smaku). Gdy pieczarki z cebulą są gotowe ściągamy je z ognia, odlewamy olej i stawiamy do przestygnięcia. Międzyczasie możemy się zająć resztą składników, paprykę, ogórki kiszone i kiełbasę( kiełbasę można podsmażyć) pokroić tak samo jak cebulę w drobną kostkę i odstawić do nie głębokiego naczynia. Połowę kostki sera żółtego pokroić w kostkę a drugą połowę zetrzeć na tarce z dużymi dziurami. Gdy pieczarki przestygną to mieszamy te wszystkie składniki razem. Po wymieszaniu składników ostatnie co można dodać lub nie trzeba to czosnek w proszku dla smaku POLECAM!!!

I tak farsz mamy gotowy.
Usmażone naleśniki pojedynczo rozkładamy na czystym blacie, nakładamy dużą łyżkę farszu, starty ser żółty posypujemy farsz małą ilością. 
Boki naleśnika składamy do środka i delikatnie zawijamy do góry. Jajka dokładnie wymieszać, można też dodać odrobinę mleka do jajek jeśli tych naleśników będzie więcej. Obtaczamy naleśniki z farszem w jajku następnie w bułce tartej i dajemy na rozgrzaną patelnie z tłuszczem. Naleśnika kładziemy na patelnie tą stroną gdzie naleśnik się łączy, mamy wtedy pewność że naleśnik nam się nie rozejdzie.

Po usmażeniu krokietów czas na sałatkę warzywną .
Składniki:
- 1/2 kapusty pekińskiej
- 1 pomidor
- 1/2 ogórka zielonego
- 1/2 cebuli
- pieprz
- sól
- mała śmietana

Kapustę siekamy w paski, pomidora kroimy w kawałki, ogórka zielonego kroimy wzdłuż, na dwie połowy i kroimy w cienkie talarki a cebulę siekamy drobno. Wszystkie warzywa mieszamy razem dodajemy pieprz, sól, śmietanę i delikatnie mieszamy( ja osobiście dodaję jeszcze czosnek w proszku) sałatka ma wtedy specyficzny i dobry pod krokiety smak.
Na talerzu układamy listek sałaty, krokiety z góry posypuje startym serem i delikatnie podgrzewam. Podgrzane krokiety kładę na liściu sałaty a surówką dekoruje resztę.
Wszystkim życzę smacznego.
---
pozdrawiam Piotrek

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl