Kasza jaglana - polskie superfood.


Autor: Katarzyna Wadowska



Zawiera witaminy z grupy B, reguluje poziom cholesterolu, posiada właściwości antywirusowe i zbawiennie wpływa na włosy oraz paznokcie... czy to najnowszy lek opatentowany przez amerykańskich naukowców? 
Ależ skąd. To nasza swojska kasza jaglana.

Znana od neolitu.
Wytwarzana z prosa, uprawianego już w epoce neolitu, przez wiele lat traktowana po macoszemu, powoli wraca do łask. I nic dziwnego, gdyż ta ogólnie dostępna i łatwa w przygotowaniu kasza jest naprawdę zbawienna dla naszego zdrowia. Nie dość, że pokrywa znaczną część dziennego zapotrzebowania na podstawowe witaminy i minerały, to posiada również wyżej wspomniane właściwości antywirusowe, zmniejsza katar oraz obrzęk błon śluzowych. Ponadto zawiera poprawiającą pamięć i koncentrację lecytynę oraz witaminę E. Może być spożywana przez chorujących na celiakię oraz osoby uczulone na gluten – po prostu go nie zawiera. A jeśli kogoś nie przekonują jej właściwości lecznicze, być może przekona go dobroczynny wpływ jagłów na skórę, włosy i paznokcie z racji zawartej w nich krzemionki.

Z czym to się je?
Tyle o pożytecznym, a co z przyjemnym, czyli walorami smakowymi? Tutaj również mamy spore pole do popisu, gdyż kasza jaglana komponuje się doskonale zarówno z daniami słonymi, jak i słodkimi. Można jadać ją, jak nasi przodkowie, z sosem ze śliwek węgierek, można dodać do niej ulubione owoce, dżem, kakao. Podaję się ją jako dodatek do dań obiadowych, jest również podstawowym składnikiem jaglanki – czyli po prostu zupy mlecznej. Brzmi nudno? W takim razie pokuśmy się o stworzenie bardziej finezyjnych dań, takich jak rozmaite sałatki z dodatkiem kaszy jaglanej, budyń kokosowo – bananowy na jej bazie, wegański pasztet, burgery z drobiu , czy nawet dyniowo – jaglane mufinki.

Jak pozbyć się goryczki.
Warto dodać, że kasza jaglana jest łatwa w przygotowaniu,  minusem może być jedynie gorzki smak pojawiający się czasem po ugotowaniu. Można się go jednak bez większego trudu pozbyć przelewając ziarna obficie wodą przed ugotowaniem, lub dodając do gotującej się kaszy mleko lub kilka kropel soku z cytryny.

Swojskie superfood.
Myślę, że wobec powyższego, mało kto pozostanie obojętny na urok kaszy jaglanej. Która, choć wytwarzana ze zwykłego, znanego od wieków  zboża, posiada walory nieobecne w najbardziej wysublimowanym „nowoczesnym” jedzeniu. Warto spróbować i samemu się przekonać co potrafi to super food. Tym bardziej, że możemy je kupić w każdym sklepie, a przygotowanie nie sprawi nikomu trudności.


Katarzyna Wadowska
Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Komentarze