Kwiaty mniszka lekarskiego w cieście naleśnikowym

Moja świętej pamięci babcia bardzo sobie ceniła mniszka lekarskiego.
Służył jako dodatek do pokarmu dla zwierząt domowych, zalany wodą używany był do nawożenia roślin i ochrony przed mszycami.
Pojawiał się również na kuchennym stole jako dodatek do sałatek i pod postacią "smażonych kwiatów".

Niestety nie zachował się oryginalny przepis babci, ale w przestworzach internetu odnalazłam przepis na kwiaty mniszka lekarskiego w cieście naleśnikowym, który najbardziej przypomina to z mlecza wyczarowywała moja babcia.

Składniki
40 kwiatów mniszka lekarskiego,
olej do smażenia,
2 szklanki mąki,
2 szklanki mleka,
jajko,
szczypta soli.

Wykonanie
Kwiaty rozłożyć na białym płótnie na godzinę, by pozbyć się robaczków. Odciąć łodyżki.
Składniki na ciasto naleśnikowe wymieszać.
(O ile pamiętam, do moja babcia do tego ciasta dodawała mieszankę wysuszonych i roztartych na proszek ziół, tak że ciasto nabierało innego niż tradycyjny koloru.
Na pewno była tam natka pietruszki, chyba i szczypiorek, ale niestety nie wiem tego na 100%.
Z pewnością warto z tymi dodatkami poeksperymentować.)

Kwiaty zanurzamy w cieście i smażymy w głębokim tłuszczu.
Można podawać na słodko (np. z dżemem), ale u nas spożywaliśmy je na słono dodając zmiksowanego twarożku posypanego ziołami, pieprzem i solą.


Komentarze